mówisz: zapisz, bo zapomnisz, a dobre na slam
nie zapisałam
zapomniałam
notuję w konwersacji do siebie
między godzinami spotkań wizyt telefonów numerami listami zakupów numerami zakupów telefonami
ciemnia
mówisz: zapisz, bo zapomnisz, a dobre na slam
nie zapisałam
zapomniałam
notuję w konwersacji do siebie
między godzinami spotkań wizyt telefonów numerami listami zakupów numerami zakupów telefonami
Wiem że bez bolesnych rytuałów inicjacyjnych nastanie pokój i anarchia a na to nie możemy sobie pozwolić więc zjadałam ćwiartkę cytryny na początku klasy szóstej
Read more
gdy stoisz samotnie w kłębach, zachodzącym słońcu,
między wszystkimi krawędziami mostów przerzuconych
nad przepaścią.
Ognisko wybucha w powietrzu,
unosi się ciepło między ludźmi.
Gałęzie uderzają w zaporę
Zrób potomka i daj mu imię Paczkomat,
niech zaludnia płaskie
powierzchnie, na których ślizgać się też trzeba umieć.
to są fragmenty, wyimki z życia, przypisy
do opowieści, w których mogłabyś się zanurzyć,
gdybyś umiała pływać. tymczasem
trudność sprawia ci nurkowanie i wolisz
trzymać się powierzchni
Zobacz.
Komuś się nie udało i ty nie wiesz
komu.
Zostaną zdjęcia i filmy
Jeśli nagrywałeś
I kilka wspomnień
I to jak przy tobie czuli się inni
Teksty z książki poetyckiej „vantablack”, która właśnie ukazała się nakładem Biblioteki Śląskiej
Read more
„wyrok”
„Konserwacja świata”
„Over the counter”
„ciało”
„Wyrastanie”
(***) „jest porządek…”
(***) „pieśń faluje…”
(***) „połknięte litery…”
Czyjeś wy(ja)łowione wyłowione ja
z ambientu szumu w wielkiej hali.
Fabryki fabryk. Fala za falą.
chcę zostawić jego resztkę
nigdy nie dopijać
spacer ku entropii
krawędzią urwiska
Wiersze z tomu 1983. Maszynopisy, wydanego przez Dom Literatury w Łodzi w roku 2023.
Read more
Umaszczenie krwi,
dynda czerwi świt.
a w krakowie na brackiej śmierdzi rzyg
srebrne paski błyskają w blasku nocy
wyją syreny żeglarz spierdala
Teraz wie, że wszystko w porządku, że w domu ci,
którzy muszą być w domu, że w ziemi ci, którzy
muszą być w ziemi, że w powietrzu ci, którzy
muszą być w powietrzu, w wodzie, w ciszy, w
cieniu.
Siedzę teraz trochę w języku,
a trochę się włóczę po bliższej
lub dalszej okolicy. Dasz wiarę?